Wstęp – Jak wystartować?

Już od najmłodszych lat tematy zdalnie sterowanych zabawek, bezzałogowych statków powietrznych i innych latających obiektów wydawały mi się bardzo fascynujące. Budowa i projektowanie takich urządzeń dla młodej osoby była stosunkowo skomplikowana, stąd między innymi pomysł na zdobycie wykształcenia technicznego, który w zasadzie wynikał z ogólnego zainteresowania urządzeniami elektronicznymi. Długo próbowałem wystartować, popełniłem wiele błędów, wielokrotnie zniechęcony powracałem do dronowego hobby co kilka lat. Rozbijałem i gubiłem prototypy, nad którymi pracowałem miesiącami. Nie było to szczególnie motywujące. Zmarnowałem mnóstwo czasu, pieniędzy oraz chęci do dalszych działań. Ten artykuł napisałem właśnie dlatego, żeby pomoc Ci uniknąć przykrych doświadczeń, które mnie spotkały. W dzisiejszych czasach drona gotowego z pudełka i latającego w zasadzie autonomicznie można kupić za stosunkowo nieduże pieniądze, jeszcze 10 lat temu nie było to takie tanie i proste. Nawet drony budowane samodzielnie miały dosyć drogie i słabe jakościowo podzespoły. Na szczęście cała zabawa w FPV i latanie sportowe, freestyle’owe lub krajobrazowe wciąż jest bardzo popularna, a ostatnimi czasy mam wrażenie, że pojawił na to się mocny hype. W tym artykule krok po kroku pomogę Ci przejść od osoby z zerowym doświadczeniem i poziomem wiedzy na temat dronów FPV do fazy, w której poprawnie wystartujesz, odbędziesz lot i wylądujesz własnoręcznie zbudowanym dronem lub zakupionym prebuild’em.

Zacznij od aparatury

Nawet tania aparatura obecnie pozwala na podpięcie jej jako pad do komputera (przykładem może być BetaFPV LiteRadio). Na początek nie musi być to sprzęt z kilkunastoma przełącznikami, potencjometrami i enkoderami. Wystarczy coś prostego, co pozwoli załączyć uzbrajanie, podstawowe tryby lotu oraz ewentualny “beep” do poszukiwań w przypadku zagubienia sprzętu. Mając aparaturę żeby zacząć latać nie potrzebujesz ani goggli, ani drona. Wystarczy symulator, są opcje zarówno darmowe jak i płatne, przy czym darmowy symulator też potrafi zaoferować bardzo dobrą fizykę. Przelatanie około 10 godzin na symulatorze pozwoli Ci na wykonanie poprawnego startu, odbycie lotu i poprawne wylądowanie w trybie “Angle”. Tryb “Acro” będzie wymagał trochę dłuższego czasu latania na symulatorze, ponieważ nie jest on tak intuicyjny i prosty do opanowania. Mimo wszystko warto go dobrze przećwiczyć, ponieważ oferuje praktycznie nieograniczone możliwości sterowania dronem i w 90% przypadków będziesz latać tylko w tym trybie. Poza symulatorem wiele czynników może mieć wpływ na sterowanie dronem w tym trybie (i nie tylko w tym). Pojawiają się takie dodatkowe elementy jak waga baterii, waga dodatkowej kamery, czy ustawienia sterownika silników oraz PID w kontrolerze lotu.


Koniecznie kup gogle

Obecnie ciężko mi polecić inne gogle niż DJI FPV V2. Latanie na cyfrze wiele ułatwia, obraz jest czytelniejszy, zasięg jest znacznie większy. Obraz analogowy, szczególnie dla początkującego w dzisiejszych czasach, może mocno zniechęcać do dalszej nauki. Co prawda cena systemu analogowego oraz opóźnienia są znacznie niższe, ale przy dobrze wyposażonym dronie z systemem transmisji cyfrowej znacznie łatwiej jest opanować sztukę latania nie martwiąc się, że nie zauważymy jakiejś przeszkody podczas lotu. Na opóźnienia początkowo zapewne nie zwrócisz uwagi, a obecnie są one na tyle niskie, że praktycznie każdy droniarz latający freestyle’owo przechodzi na system cyfrowy. W moim odczuciu transmisja analogowa to system już przestarzały, który niedługo wyjdzie z użycia, latają na nim głównie zawodnicy, gdzie liczy się minimalne opóźnienie, a zasięg ma najmniejsze znaczenie. Wracając do tematu gogli – nie próbuj bez nich wystartować. Szczególnie początkujący mają największy problem ze skupieniem się na obrazie z kamery, zamiast na dronie. Praktycznie każdy nowicjusz instynktownie będzie obserwował drona podczas startu, a na kamerę spojrzy dopiero wtedy, gdy straci panowanie nad urządzeniem. Wtedy najprawdopodobniej będzie już za późno. Ważne żeby mieć wszystko dobrze skonfigurowane włącznie z OSD, gdzie między innymi będziesz mógł zwrócić uwagę na poziom naładowania baterii i inne parametry przydające się w locie. Podczas pierwszych startów za każdym popełniłem ten sam błąd, mając obraz rzucony na zewnętrznym ekranie patrzyłem na drona, zamiast obserwować obraz z kamery. Zalecam zatem jako drugi element układanki przed zakupem/złożeniem drona zakupić właśnie porządne gogle. Mocno polecam DJI FPV V2 (nie, DJI nie sponsoruje tego artykułu), ponieważ to najbardziej uniwersalne znane mi gogle, nawet jeśli jesteś ortodoksyjnym wyznawcą systemu analogowego to zawsze możesz dokupić do tych gogli przystawkę pozwalającą na podłączenie tego typu systemu, a jeśli znudzi Ci się zabawa w FPV to z pewnością sprzedasz je za podobną cenę, jak ta za którą kupiłeś. Kosztują dosyć sporo, ale na rynku wtórnym da się znaleźć je w dobrym stanie i w stosunkowo atrakcyjnej cenie. Dodatkowo możesz przez odpowiednią przejściówkę podłączyć je do komputera i ćwiczyć na symulatorze razem z zakupioną aparaturą. Pozostaje wtedy już bardzo mały krok do latania prawdziwym sprzętem.


Kupić pre-builda czy złożyć?

Oto jest pytanie. Ciężko na nie jednoznacznie odpowiedzieć. To zależy czy masz czas, chęci oraz wiedzę i umiejętności, a przede wszystkim spore pokłady cierpliwości do składania i samodzielnej konfiguracji sprzętu. Celowo nie piszę o tym jak ma się finansowo składanie samodzielne, a zakup pre-builda, bo jest tutaj wiele możliwości. Możesz również kupić używany, gotowy do lotu sprzęt w cenie jaką wydałbyś na komponenty do samodzielnego złożenia. To wszystko zależy jaką jesteś osobą i w jaki sposób planujesz nauczyć się tego dość wymagającego hobby. Wszystkie drogi są dobre. Jeśli nigdy nie miałeś w ręku drona, a masz znajomego, który lata FPV to warto poprosić go o pokazanie Ci drona i podstaw konfiguracji. Niech opowie Ci jakiego oprogramowania używa, jakich sterowników silnika i flight controlera. Dobrze jakby wyjaśnił Ci jakie silniki ma w swoim sprzęcie, kamery, receivery itd. Jeśli nie masz “oblatanego” znajomego spróbuję tutaj podzielić i wyjaśnić jak będzie przebiegać Twoja nauka w każdym z tych dwóch przypadków:

Pre-build lub dron używany, skonfigurowany i latający
W tym przypadku i tak będziesz musiał wykonać część prac konfiguracyjnych. Przy zakupie gotowego drona warto zwrócić uwagę jaki system transmisji oraz jakiego typu receiver ma na pokładzie i czy będzie on zgodny z tym co oferują wcześniej zakupione przez Ciebie gogle oraz aparatura. Pamiętaj, że do drona będziesz musiał dokupić baterie, więc trzeba sprawdzić czy napięcie, na którym planujesz latać będzie obsługiwane przez zakupiony sprzęt (4s lub 6s). Pakiety ze zbyt wysokim napięciem mogą spowodować uszkodzenie elektroniki pomimo tego, że wtyczka będzie pasować (najpewniej XT-60). Warto też przed zakupem podjąć decyzję na jakim napięciu chcesz latać (ja osobiście polecam 6s – 22.2V dla lipo, ponieważ zawsze możesz ustawić ograniczenie throttle we flight controlerze). W każdym razie dopóki się nie rozbijesz prawdopodobnie nie będziesz musiał używać lutownicy, ani innych dziwnych narzędzi. Jednak z reguły sprowadza się to do prostego zestawu z nasadkami. Nie musisz się wtedy znać na elektronice zbyt mocno, a i tak zdobędziesz odpowiednią wiedzę, gdy przyjdzie Ci coś naprawić. Minusem tego rozwiązania jest to, że więcej pojęć, zachowań oraz budowy takiego sprzętu będzie dla Ciebie enigmatycznych. Z czasem będziesz to nadrabiał w miarę potrzeb. Popełnisz na początku więcej błędów związanych z zakupem nieodpowiednich lub niepasujących podzespołów, być może nigdy nic w nim samodzielnie nie wymienisz, to wszystko zależy od tego ile potrzebujesz wiedzieć, aby latać w wybranym przez siebie stylu. Z pewnością szybciej wzniesiesz się w powietrze i będziesz miał mniej problemów do rozwiązania na początku niż w przypadku samodzielniej budowy. Jeśli nie jesteś typem “dłubacza” oraz planujesz latać ostrożnie, czyli bez zbytniego narażania sprzętu na crashe i upadki to najprawdopodobniej ta opcja będzie dla Ciebie najlepsza.


Własna konstrukcja/budowa
Tutaj otworzy się przed Tobą ogrom możliwości, ale też więcej problemów do rozwiązania i całe tygodnie nauki zanim pierwszy raz wzniesiesz się w powietrze. Zadasz sobie początkowo wiele trudu, ale to z pewnością zaowocuje, gdy już zaczniesz latać i bawić się na poważnie. Będziesz musiał zaopatrzyć warsztat w odpowiednie narzędzia, jeśli nie potrafisz to będziesz musiał nauczyć się lutować i korzystać z oprogramowania do konfiguracji sprzętu. Czeka na Ciebie cały słownik pojęć oraz opcji do ogarnięcia, ale da Ci to przede wszystkim ogromną swobodę w zbudowaniu dokładnie takiego drona jakiego sobie wymarzyłeś. Oszczędności tutaj grają drugorzędną rolę, ponieważ z pewnością nie będzie się to opłacać, bo spędzisz nad tym ogromną ilość czasu. Jednak mimo wszystko ja bardzo polecam takie podejście. Wiąże się ono z wieloma problemami do pokonania, nie tylko natury sterowania, ale też elektronicznej i konfiguracyjnej. Pojawiają się dodatkowe etapy, na których możesz popełnić błąd, np. spalić jakiś podzespół przez błędne podłączenie, ale mimo wszystko w moim odczuciu lepiej jest popełniać takie błędy na początku niż na późniejszych etapach. Minus tego rozwiązania jest taki, że jeśli nie wiesz czy to hobby jest dla Ciebie, to zapewne dowiesz się dopiero za kilka tygodni lub miesięcy, kiedy Twój budowany przez ten czas dron po raz pierwszy poprawnie wzniesie się w powietrze. Mimo wszystko będzie to dla Ciebie ogromna satysfakcja i jeśli poznasz to hobby “od kuchni” i przebrniesz pozytywnie przez każdy etap budowy to raczej wciągniesz się na tyle, że długo nie odpuścisz. Każdy etap jest dosłownie arcyciekawy i możesz pójść wieloma drogami, jedynym ograniczeniem w tym przypadku jest Twój własny umysł. Ta opcja będzie najlepsza dla typowych “dłubaczy” i poszukiwaczy mocnych wrażeń w lataniu FPV, jeśli więc planujesz uczyć się brawurowych tricków, szlifować styl latania i przy tym narażać swojego drona na różnego rodzaju crashe to zapewne wybierzesz tę opcję.


W obu tych przypadkach nie unikniesz popełniania błędów, tak na dobrą sprawę od Ciebie zależy wybór kiedy je popełnisz i na czym chcesz się skupić na starcie. Możesz przecież zacząć ostrożnie, a brawurowe tricki i dogłębna nauka sprzętu, na którym latasz przyjdzie z czasem.


Przed startem zapoznaj się z przepisami

Nie ważne czy latasz na terenie Polski czy innego państwa w Europie i na świecie, koniecznie zapoznaj się z lokalnymi regulacjami prawnymi. W przeciwnym przypadku lot w niedozwolonym miejscu może skończyć się grzywną, a nawet pozbawieniem wolności! Dokładnie zapoznaj się z obszarem, w którym planujesz latać. Upewnij się, że masz właściwą licencję, ubezpieczenie OC jeśli jest obowiązkowe, a miejsca w których startujesz nie są oznaczone jako “NO DRONE ZONE”. Dowiedz się na jaką wysokość maksymalnie możesz się wznieść i czy nie ma wokół Ciebie osób, którym mógłbyś zrobić krzywdę. Śmigła oraz dron ważący w okolicy 0,5kg i więcej potrafią zrobić poważną krzywdę. Miej to na uwadze! W Polsce całkiem przyjemnie funkcjonuje aplikacja “Drone radar”, warto jej używać i zgłaszać loty. Bardzo ułatwi Ci rozpoznanie okolicy i lokalnych regulacji przestrzeni powietrznej.


Upewnij się, ze Twój sprzęt jest kompletny i odpowiednio skonfigurowany!

Bardzo ważna rada, co prawda wszystkiego perfekcyjnie nie sprawdzisz przed startem oraz zawsze możesz coś przypadkowo pominąć, ale im więcej sprawdzisz w bezpiecznych warunkach tym lepiej.

Podstawowa checklista przed pierwszym lotem:

  • Poprawność złożenia drona, czy wszystkie przewody są dobrze przylutowane, wszystkie śruby i śmigła dokręcone, a podłączenie baterii nie powoduje pojawienia się magicznego dymu z podzespołów elektronicznych?
  • Czy silniki obracają się w odpowiednim kierunku, kontroler jest właściwie skonfigurowany, a silniki lub buzzer nie wydają dźwięków związanych z błędami?
  • Jak widzisz właściwy obraz z kamery w goglach, czy widoczne jest OSD?
  • Czy Twoja aparatura połączyła się z odbiornikiem w dronie i model w aparaturze jest odpowiednio skonfigurowany, a gimbale wykonują polecenia zgodne z preferowanym przez Ciebie trybem sterowania?
  • Sprawdź GPS, czy działa i zgłasza fix-a? (uwaga – może to oczywiste, ale GPS w zamkniętym pomieszczeniu pod dachem najprawdopodobniej nie będzie miał wystarczająco dobrego poziomu sygnału, złapie go dopiero po wyjściu z pomieszczenia)
  • Czy bateria jest odpowiednio podłączona, czyli czy wtyczka jest dociśnięta, pasek sztywno zaciśnięty, a wtyczka od balancera zabezpieczona przed przypadkowym uszkodzeniem? Osobiście najczęściej wtyczkę od balancera podwijam pod baterię i dociskam paskiem, tak żeby śmigło przypadkowo nie uszkodziło złącza. [Poniżej wstaw zdjęcie]


Jeśli wszystkie podstawowe funkcje działają to możesz podjąć próbę pierwszego startu, pamiętaj aby wcześniej poćwiczyć na symulatorze i pierwsze ruchy wykonywać ostrożnie, ponieważ latasz na zupełnie nowym sprzęcie, który może (choć nie musi) sporo różnić się od tego, którym latałeś w symulacji. Przede wszystkim upewnij się, że w najbliższej okolicy jest bezpiecznie i nie uszkodzisz swojego sprzętu, innych przedmiotów i osób znajdujących się w zasięgu lotu.


Nie startuj bez fix-a, a już na pewno bez GPS-a!

Jeśli Twój dron nie posiada nadajnika GPS, startujesz nim pierwszy raz, to z pewnością start bez nadajnika poza zamkniętym pomieszczeniem nie będzie najlepszym wyborem. Narazisz swój sprzęt na zaginięcie w przypadku, gdy coś pójdzie nie tak. Nie ma w tym przypadku znaczenia czy zbudowałeś drona samodzielnie, czy też kupiłeś gotowy sprzęt. Zawsze upewnij się, że GPS jest na pokładzie i posiada tzw. fixa. Fix to nic innego jak wystarczająca ilość satelit pozwalająca na precyzyjne określenie położenia geograficznego. Załóżmy, że Twój dron ma zimny lut na receiverze CRSF. Niektóre komendy z aparatury docierają, a niektóre są błędne. Twój dron wówczas może zwariować i wystrzelić w górę, nie znając jego pozycji prawdopodobnie już go nie znajdziesz. Przede wszystkim zadbaj o to żeby lokalizacja była wysłana czy to przez telemetrię (w zasadzie najlepszy sposób), czy też wyświetlała się na OSD w goglach. W innym przypadku możesz mieć problem z ustaleniem miejsca upadku.

Lataj z głową

Jeśli dotarłeś do tego miejsca to zapewne wiesz już jak zacząć przygodę z dronami i masz w głowie ułożony plan. Pamiętaj o ostrożności i przestrzeganiu przepisów.

Kilka rad na koniec:

  • Kiedy latasz nad wodą miej na uwadze, że jeśli coś pójdzie nie tak twój dron może utonąć i być może nigdy już go nie znajdziesz. Warto zatem stosować piankowe pływaki, które utrzymają sprzęt na powierzchni w przypadku zaliczenia faila.
  • Jeśli latasz w miejscu mocno zaludnionym pamiętaj o zachowaniu bezpiecznej odległości od osób postronnych.
  • Rozważ pomalowanie elektroniki lakierem typu “Conformal Coating”, zmniejszy on prawdopodobieństwo jej uszkodzenia w wyniku zalania lub pojawienia się deszczu.
  • Latając w otoczeniu górskim lub na bardzo stromych urwiskach/klifach pamiętaj, że ciężko będzie Ci wydobyć i odszukać drona jeśli spadnie, czasami będzie to wręcz niemożliwe.
  • Zawsze dobrze oceń okolicę, w której latasz, staraj się przewidzieć potencjalne zagrożenia i związanie z nimi konsekwencje
  • Pilnuj stanu naładowania baterii, nie lataj do końca pakietu! W idealnej sytuacji powinieneś latać do 30% pojemności akumulatora, to nie tylko zapewni bezpieczeństwo, ale przedłuży żywotność pakietu.
  • Obserwuj zasięg i nie lekceważ komunikatów o słabym sygnale, wystarczy że zniżysz lot i możesz go całkowicie utracić.
  • Unikaj latania nad ruchliwymi drogami, możesz poważnie zniszczyć drona, kiedy spadnie na trasę szybkiego ruchu, dodatkowo jeśli nie masz ubezpieczenia OC możesz ponieść konsekwencje uszkodzenia pojazdów, w które uderzyłeś.
  • Nie lataj nad miejscami, z których wydobycie sprzętu może być problematyczne (np. tereny prywatne lub zamknięte tereny fabryk)
  • Ustaw maksymalnie dużo zabezpieczeń podczas konfiguracji, zakładka “Failsafe” w oprogramowaniu FC jest Twoim najlepszym przyjacielem.
  • Pamiętaj, że nic nie demotywuje tak mocno jak utrata drogiego sprzętu. Dbaj o niego, utrzymuj swoje drony i aparaturę w dobrej kondycji, miej na uwadze, że nie są to tanie zabawki. Ostatecznie i tak poniesiesz straty, ale ważne jest żebyś zawsze wyciągnął odpowiednie wnioski i nie powtarzał błędów swoich oraz innych operatorów
  • Szanuj prywatność innych. Nie każdy życzy sobie żebyś nagrywał jego dokonania. Dobrą zasadą jest zawsze zapytać czy osoby postronne nie mają nic przeciwko, jeśli polatasz w okolicy. Pozwoli Ci to już przed startem uniknąć nieporozumień i problemów.
  • Śledź nowinki techniczne, strony i kanały tematyczne oraz fora. Postęp idzie do przodu i niejednokrotnie nowe podzespoły poważnie zmieniły świat FPV.
  • Nie pomijaj niczego z powyższego tekstu. Daję Ci tutaj gotowy przepis na bezproblemowe rozpoczęcie przygody. Na każdym etapie przyjdzie pokusa żeby coś pominąć lub wystartować niekompletnym sprzętem w przypadku jego samodzielnej budowy. Nigdy tego nie rób jeśli nie masz doświadczenia, podzespoły nie są tanie, a w przypadku latania bardzo łatwo je stracić lub uszkodzić!


Mam nadzieję, że przybliżyłem Ci w powyższym artykule jak owocnie zacząć przygodę. Jestem pewien, że Twój start będzie lekki i przyjemny, nie będziesz musiał tracić godzin oraz nerwów z powodu niepowodzeń. Trzymam kciuki za Twoją rozpoczynającą się przygodę, czas wejść w nowy świat! Z równą Twojej ekscytacją życzę Ci powodzenia i pomyślnych wiatrów!

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *